Leśniczówka Trąby leżąca na terenie sołectwa Cisie była w miniony piątek miejscem ćwiczeń służb mundurowych w zakresie ich współdziałania w sytuacjach szczególnie trudnych. Zjechali tu licznie strażacy, policjanci, służby medyczne i zarządzania kryzysowego nie tylko z Miechowa, ale także z Krakowa. Tę leśniczówkę wybrano dlatego, gdyż leży na uboczu i brakuje tu sygnału jakiejkolwiek telefonii komórkowej stąd potrzebna jest własna łączność radiowa. Zapewniał ją pojazd dowodzenia wyposażony we wszystko co potrzebne.
![]()
Dwa zdjęcia obok wykonano właśnie we wnętrzu pojazdu dowodzenia. Na pierwszym, przy stole operacyjnym pod wielkim ekranem wyświetlającym obraz satelitarny miejsca akcji, zasiedli w charakterze obserwatorów: wicestarosta Paweł Osikowski i wójt Marek Szopa. Na drugim, operator przydziela szefom poszczególnych odcinków kanały radiowe do porozumiewania się. Scenariusz ćwiczeń zakładał, że w leśniczówce wybuchł gaz i ciężko poszkodowana została zamieszkująca tam rodzina. Ponadto złamane podmuchem drzewo przycisnęło pilarza, natomiast drugi, będąc w szoku i zapewne ranny, uciekł gdzieś głęboko w pobliski las i należało go pilnie odszukać. Dokonała tego tyraliera strażaków i policjantów oraz dwie wyspecjalizowane ekipy z psami. Dodatkowe utrudnienie oprócz braku normalnej łączności stanowił silny upał, doskwierający zwłaszcza ratownikom ubranym w mundury. Na zakończenie ćwiczeń, po omówieniu wyników w czym uczestniczył także starosta Jacek Kobyłka, druhowie ochotnicy zaserwowali z kuchni polowej wszystkim uczestnikom wyśmienity żurek.
Red.